Nikogo już nie dziwią informacje o strażakach-podpalaczach. Jedni z nich, to piromani zachwycający się grą płomieni, zapachem palonego drewna, czasami mięsa. Innych podnieca zamieszanie związane z pożarem, bieganina, strach, łzy, rozpacz. Są też tacy, którzy chcą w czasie akcji gaszenia wykazać się wyjątkową sprawnością, pokazać samym sobie, jak bardzo współczują poszkodowanym. Chcą urosnąć we własnych oczach i w oczach otoczenia. Liczą, że przy większym pożarze jakaś redakcyjna blondynka przeprowadzi z nimi wywiad. Są też tacy, którzy liczą wyłącznie na premie pieniężne związane z wyjazdem do pożaru.

Do którego z tych typów można zaliczyć ekipę z Czerskiej? Pewnie sprawy należy rozpatrywać indywidualnie. Ważne, że w OSP z Czerskiej nastąpiła wyjątkowa kumulacja opisywanych wyżej postaw. Strzeżmy się więc, nie gromadźmy w domu wciskanych nam papierowych śmieci (samozapłon), miejmy pod ręką kubeł zimnej wody, no i może jakiś bosak.